Liczba pań za kierownicą wciąż rośnie, niestety na wielu stacjach paliw panuje męska atmosfera, niemająca w ogóle odniesienia do kobiet.
Jeżeli rynek ten nie przystosuje się do coraz większego udziału klientów płci żeńskiej w tym segmencie, istnieje ryzyko znaczącego spadku zysków z działalności sklepów wewnątrz stacji - mówi Peter Hermes, dyrektor handlowy międzynarodowej grupy piekarni Lantmannen Unibake
Stacje paliwowe wydają się być postrzegane przez kobiety jako zło konieczne. Po zatankowaniu paliwa i zapłaceniu, chcą wyjść tak szybko jak to tylko możliwe. Choć statystyki pokazują, że liczba kierowców wśród pań rośnie, międzynarodowe badania wskazują na fakt, iż kobiety w porównaniu do mężczyzn poświęcają mniej czasu i pieniędzy przebywając na stacji paliw. Peter Hermes z międzynarodowej grupy piekarni Lantmannen Unibake twierdzi, że jeśli uda się zmienić ten zwyczaj, pojawią się nowe możliwości. Współpracując blisko ze stacjami paliw, piekarniami wewnątrz supermarketów, a także mniejszymi sklepami, doradza on w zakresie projektowania sklepu oraz prezentacji produktów piekarskich, zwracając jednocześnie uwagę na typowo męską atmosferę na stacjach paliw.
- Stacje paliwowe stają się coraz bardziej zależne od sprzedaży towarzyszącej w sklepach. To miejsca, gdzie zysk jest znacznie większy. Obserwujemy wyraźny rozwój tradycyjnych stacji w kierunku małych sklepów. Można powiedzieć, że trend ten podąża w stronę wartości coraz bardziej bliskim kobietom, oferując szeroki asortyment świeżego pieczywa, ciastek oraz bardziej kobiecych produktów różnego rodzaju, ze specjalnym uwzględnieniem zdrowia, świeżości i wygody. Menagerowie stacji paliw mogą mieć duży potencjał w swoich rękach, jeżeli tylko dobrze wykorzystają tę sytuację, mówi Peter Hermes.
Sprzedaż świeżego zapachu pieczywa
Ciepły świeżo upieczony chleb okazał się skutecznym sposobem na przyciągnięcie klientów oraz zwiększenie sprzedaży innych produktów. Badania pokazują, że klienci spędzają prawie 40% więcej czasu w sklepie, jeżeli ich zmysł węchu jest pobudzony.
- Chleb nie jest już tylko zwyczajnym produktem leżącym na półce, lecz oferującym dużą konkurencyjność. Na wielu stacjach paliw, w supermarketach oraz w mniejszych sklepach można się spotkać z zapachem świeżego pieczywa. Liczne przykłady wskazują, że zwiększa to sprzedaż naszych usług w postaci bake-off, fast food, pieczywa oraz wyrobów cukierniczych o 20-25% - mówi Peter Hermes kontynuując:
- Koncepcja usług bake-off jest dobrym przykładem trendu, który widzimy w stacjach benzynowych. Dostosowujemy tę usługę do wymogów poszczególnych klientów w celu zwiększenia dochodów, zmniejszenia ilości odpadów oraz stosowania zapachu świeżego chleba jako sposobu na przyciągnięcie klientów. Szkolimy zarówno menagerów w zakresie planowania i optymalizacji biznesu, jak i personel pracowniczy w prawidłowym pieczeniu, dekoracji, serwisie, a także utrzymaniu higieny na najwyższym poziomie, tak aby sklep swoim wyglądem zachęcał klientów, stopniowo odchodząc od wyłącznie męskiego stereotypu, który wielu ludzi łączy ze stacjami paliw.